
Jutrzenka Płock wygrała z ROKiS Marcovią Marki 33:21 w meczu decydującym o pierwszym miejscu Turnieju Mistrzyń. Oba zespoły wcześniej zapewniły sobie awans do Ligi Centralnej, ale to płocczanki zdominowały spotkanie i potwierdziły swoją wysoką formę.
To miał być wyrównany mecz dwóch najlepszych drużyn turnieju. Na parkiecie dominował jednak tylko jeden zespół. Jutrzenka Płock rozbiła ROKiS Marcovię Marki 33:21 i efektownie zakończyła Turniej Mistrzyń. Obie drużyny już wcześniej wywalczyły awans do Ligi Centralnej. Stawką bezpośredniego starcia było pierwsze miejsce w turnieju i prestiżowe zwycięstwo w mazowieckim pojedynku. Jutrzenka od początku pokazała jednak, że nie zamierza kalkulować. Wprawdzie to Marcovia jako pierwsza trafiła do siatki, ale jak się później okazało było to jej jedyne prowadzenie w całym meczu. Gospodynie szybko przejęły kontrolę i z każdą minutą powiększały przewagę. Rywalki przez niemal piętnaście minut nie potrafiły zdobyć kolejnego gola.

Drużyna z Marek przez całe spotkanie konsekwentnie wycofywała bramkarkę i grała w przewadze w polu. Taka taktyka przyniosła jednak więcej strat niż korzyści. Jutrzenka była świetnie przygotowana na ten wariant. Płocczanki kilka razy przechwytywały piłkę i bez problemów trafiały do pustej bramki rzutami przez całe boisko.
Jedną z bohaterek meczu została Kinga Kamecka. Bramkarka Jutrzenki nie tylko dobrze spisywała się między słupkami, ale także aż trzy razy wpisała się na listę strzelczyń. Takie sytuacje w piłce ręcznej zdarzają się bardzo rzadko i wywołały duży aplauz kibiców. W ataku błyszczała również Sikora, która zdobyła dziewięć bramek i była najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu. Jutrzenka imponowała szybkością, skutecznością i spokojem w rozegraniu. Marcovia momentami próbowała wrócić do gry, ale przewaga płocczanek była zbyt duża.
Teraz przed zawodniczkami czas na świętowanie awansu i krótki odpoczynek po wymagającym sezonie. W klubie nikt jednak nie zamierza długo zwalniać tempa. Zarząd już pracuje nad budową kadry na sezon 2026/2027. Celem będzie spokojne utrzymanie w Lidze Centralnej i walka o miejsce wśród najlepszych zespołów na zapleczu kobiecej Orlen Superligi.


