
mazowiecka policja
Policjanci z gminy Sarnaki odnaleźli w lesie pięć porzuconych szczeniąt. Zwierzęta były bez opieki i nie miały szans na przetrwanie. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy trafiły pod opiekę i otrzymały niezbędną pomoc oraz wsparcie weterynaryjne.
To zdarzenie porusza i budzi sprzeciw. W lesie na terenie gminy Sarnaki odnaleziono pięć małych szczeniąt pozostawionych bez opieki. Zwierzęta były same, bez jedzenia i wody. W takim miejscu nie miały realnych szans na przetrwanie. Do odkrycia doszło 28 kwietnia pomiędzy miejscowościami Chłopków a Stare Litewniki. Dzielnicowi, patrolując swój rejon służbowy, natrafili na porzucone psy. Nie było przy nich właściciela ani żadnego zabezpieczenia. Policjanci zareagowali natychmiast. Zapewnili szczeniętom wodę i podstawową opiekę. Pozostali z nimi do czasu przyjazdu pracowników Urzędu Gminy Sarnaki. Zwierzęta zostały następnie przekazane pod dalszą opiekę, gdzie otrzymały odpowiednie warunki i pomoc weterynaryjną.
– „Naprawdę trudno to zrozumieć. Ktoś zostawił takie maluchy same, bez żadnej opieki. W takim miejscu nie miały praktycznie żadnych szans. Dobrze, że w porę zostały odnalezione” – podkreślił jeden z interweniujących policjantów.
Sprawa pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja i wrażliwość na los zwierząt. Porzucenie zwierzęcia to nie tylko brak odpowiedzialności, ale przestępstwo. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności. W przypadku szczególnego okrucieństwa konsekwencje są jeszcze surowsze. Dzięki czujności policjantów te szczenięta dostały drugą szansę.




