
pixabay
Dzięki reakcji kobiety policjanci z Płońska zatrzymali 39-letniego kierowcę, który prowadził auto mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna przyjechał na stację paliw przy ul. Warszawskiej. Teraz grozi mu więzienie i zakaz prowadzenia pojazdów.
Szybka reakcja świadka po raz kolejny pokazała, jak ważna jest odpowiedzialność i czujność innych uczestników ruchu. W Płońsku kobieta zauważyła zachowanie mężczyzny, które wzbudziło jej niepokój. Podejrzewając, że chwilę wcześniej prowadził samochód pod wpływem alkoholu, natychmiast zadzwoniła na policję. Do zdarzenia doszło w sobotę, 9 maja, tuż przed godziną 3 nad ranem na jednej ze stacji paliw przy ul. Warszawskiej w Płońsku. Policjanci po przyjeździe na miejsce zastali za kierownicą Opla 39-letniego obywatela Argentyny.
Mężczyzna był wyraźnie pijany. Miał problemy z utrzymaniem równowagi, mówił niewyraźnie i zataczał się. Jak ustalili funkcjonariusze, chwilę wcześniej sam przyjechał na stację paliw. Całe zdarzenie potwierdził monitoring. Nagrania pokazały, że kierowca rzeczywiście prowadził samochód. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie. 39-latek przyznał policjantom, że wcześniej pił alkohol i sam siedział za kierownicą. Auto zostało odholowane na parking strzeżony, a mężczyzna trafił do policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za takie przestępstwo grozi kara do 3 lat więzienia, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja podkreśla, że reakcja świadka mogła zapobiec tragedii. Nietrzeźwi kierowcy nadal stanowią ogromne zagrożenie na drogach. Funkcjonariusze apelują, aby nie ignorować sytuacji, gdy ktoś pod wpływem alkoholu chce prowadzić samochód. Jeden telefon może uratować zdrowie, a nawet życie innych uczestników ruchu drogowego. W takich sytuacjach liczy się szybka reakcja i odpowiedzialność.


