
mazowiecka policja
Policjanci z Ostrołęki zatrzymali rowerzystę, który jechał pod wpływem alkoholu, pod prąd i na uszkodzonym rowerze bez opony. 61-latek otrzymał mandaty na łączną kwotę ponad 1000 zł. Zdarzenie miało miejsce w Jaworach Starych.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło 4 maja 2026 roku w miejscowości Jawory Stare. Policjanci z ostrołęckiej drogówki, działający w ramach Mazowieckiej Grupy SPEED, zauważyli rowerzystę, który od razu wzbudził ich podejrzenia. Mężczyzna jechał niewłaściwą stroną drogi. Już to było poważnym naruszeniem przepisów. Jednak chwilę później okazało się, że problem jest znacznie większy. Stan techniczny roweru był fatalny. Przednie koło nie miało opony. 61-latek poruszał się praktycznie na samej feldze. Każdy metr takiej jazdy zwiększał ryzyko wypadku.
Sposób jazdy wskazywał, że rowerzysta może być pod wpływem alkoholu. Policjanci przeprowadzili badanie. Wynik pokazał blisko 0,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze nie mieli wątpliwości. Mężczyzna stwarzał realne zagrożenie na drodze. Za swoje zachowanie został ukarany mandatami. Otrzymał 1000 zł za jazdę po alkoholu oraz kolejne kary za jazdę pod prąd i zły stan techniczny roweru.
Policja przypomina, że każdy uczestnik ruchu odpowiada za bezpieczeństwo. Nie ma znaczenia, czy prowadzi samochód, czy jedzie rowerem. Alkohol, brak kontroli i niesprawny pojazd to prosta droga do tragedii. Ta sytuacja pokazuje, jak niewiele potrzeba, by doszło do groźnego zdarzenia. Wystarczy chwila nieuwagi i lekceważenie zasad.


