
PIXABAY
Radomscy policjanci zatrzymali 28-latka, który ukradł BMW i uciekał przed kontrolą drogową. Po pościgu zakończonym wypadkiem mężczyzna trafił do aresztu. Sprawdź, jak doszło do zdarzenia i jakie zarzuty usłyszał.
Radomscy policjanci zatrzymali 28-letniego mężczyznę, który ukradł samochód i próbował uciec przed kontrolą drogową. Teraz odpowie za swoje czyny przed sądem. Grozi mu do 10 lat więzienia. Do zdarzenia doszło w nocy z 22 na 23 marca. Około godziny 2 policjanci zauważyli w centrum Radomia BMW i chcieli zatrzymać kierowcę do kontroli. Mężczyzna zignorował sygnały i zaczął uciekać. Pościg zakończył się na ulicy Okulickiego. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i wjechał w budynek. Następnie porzucił auto i uciekł pieszo. 28-latek został zatrzymany w jednym ze sklepów przez policjantów z wydziału kryminalnego. Trafił do policyjnej celi.
Funkcjonariusze ustalili, że auto zostało skradzione. Właścicielka nie wiedziała o kradzieży. Jak wynika z ustaleń, mężczyzna znalazł wcześniej zgubione kluczyki i sprawdzał, do którego auta pasują. Gdy trafił na właściwy pojazd, odjechał nim, by „pojeździć po mieście”. We wtorek usłyszał dwa zarzuty, kradzieży z włamaniem oraz niezatrzymania się do kontroli.


