
mazowiecka policja
Strzały z przedmiotu przypominającego broń z okna jednego z bloków w Siedlcach mogły zakończyć się tragedią. Policja zabezpieczyła w mieszkaniu 81-latka aż 17 wiatrówek. Mężczyzna usłyszał zarzut narażenia człowieka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
We wtorek, 24 lutego, dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach otrzymał zgłoszenie o niebezpiecznej sytuacji. Z relacji świadka wynikało, że z okna jednego z bloków ktoś od dłuższego czasu oddaje strzały z przedmiotu przypominającego broń, a potem chowa się za firanką. 13 lutego śrut przeleciał tuż obok głowy przechodnia. Mężczyzna mógł zginąć lub doznać ciężkich obrażeń. Sprawa trwała, jak twierdzi świadek, nawet od roku!
Policjanci szybko ustalili mieszkanie. W środku zastali 81-letniego mężczyznę. Podczas przeszukania znaleźli 17 wiatrówek, 2 długie i 15 krótkich. Całość zabezpieczono do badań. Senior tłumaczył, że to kolekcja i jego pasja do militariów. Nie przyznał się do strzałów.
25 lutego usłyszał zarzut z art. 160 §1 Kodeksu karnego, narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.




