
To koniec wieloletniego problemu w Nowym Miszewie w powiecie płockim. Nielegalny magazyn odpadów, który od lat budził obawy mieszkańców, zostanie wreszcie zlikwidowany. Z terenu składowiska zniknie około 18 tysięcy ton śmieci stanowiących realne zagrożenie dla ludzi i środowiska.
Odpady były gromadzone od 2014 roku przez firmę Loveko sp. z o.o.. Po kontroli przeprowadzonej przez Mazowiecki Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wykryto liczne nieprawidłowości. W październiku 2023 roku marszałek województwa cofnął firmie pozwolenie na wytwarzanie odpadów. Mimo to teren nie został uprzątnięty. W listopadzie 2025 roku Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego rozstrzygnął przetarg na usunięcie śmieci. Choć zgodnie z prawem to zadanie administracji rządowej, samorząd województwa zdecydował się wyłożyć środki, by nie zwlekać z pracami.
– Problem nielegalnych magazynów odpadów dotyczy całej Polski. Tu liczy się czas i bezpieczeństwo ludzi, podkreśla Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego. Jak dodaje, koszty są ogromne, ale brak działań byłby jeszcze droższy.
Na składowisku znajdują się m.in. gruz, ziemia, tworzywa sztuczne, opakowania po substancjach niebezpiecznych, opony, azbest oraz zanieczyszczona gleba. Ich usunięciem zajmie się firma Mo-BRUK, we współpracy z partnerami branżowymi. Prace potrwają od marca do października 2026 roku, a część odpadów zostanie przetworzona na paliwa alternatywne.
Jak zapowiada Marcin Podgórski, to nie koniec działań. Samorząd będzie dochodził zwrotu kosztów od podmiotów odpowiedzialnych za nielegalne składowanie. Dla mieszkańców Nowego Miszewa najważniejsze jest jednak jedno, zagrożenie wreszcie zniknie.
FOTO – pixabay


